1 godz. 20 min. – Nowości od Apple

Dawno nie pisałem nic na bloga, ale niestety obowiązki domowe oraz praca zajmowały mi bardzo dużo czasu. Czekałem z niecierpliwością na wczorajszą konferencje Apple, ponieważ szukam nowego komputera i cały czas zastanawiam się czy spróbować wejść w OSX czy pozostać przy znanym mi od dzieciństwa „Windku”, gdzie potrafię poradzić sobie prawie z każdym problemem.

W dniu wczorajszym udało się wcześniej wyjść z pracy, szybkie zakupy na obiad i wróciłem do domu. Odpaliłem cały sprzęt i próbowałem nadrobić zaległości z całego dnia co jeszcze wyciekło, jakie są spekulacje itd. Konferencja zaczęła się o godzinie 19:00, pierwsze minuty przypominały konferencje z poprzednich lat, wychwalania produktów, statystyki i podśmiewanie się z Androida. Dużym zaskoczeniem dla mnie było, że pokazali na ilu produktach został zainstalowany najnowszy iOS8. Według danych jest to 48% urządzeń. W tym momencie żartowali z Androida, że ich najnowszy system, który jest dostępny od długiego czasu jest tylko na niewielkiej ilości. Niestety takie porównania nic nie wnoszą, dlaczego? już wyjaśniam. iPhone jest jeden, a urządzeń z androidem mamy naprawdę dużo. Gdyby porównali tylko modele z najwyższej półki albo produkty firmowane przez Google, czyli Nexusy i edycje GE to mogliby się mocno zdziwić, ale to jest konferencja Apple więc słupki muszą się zgadzać. Przez te pierwsze minuty myślałem, że zasnę. W końcu pokazali produkt, który mogliśmy trzy dni temu prawie w całości zobaczyć poprzez kontrolowany wyciek. Nowy iPad Air 2. Jest jeszcze cieńszy ma tylko 6.1 mm grubości, nowszy procesor A8X, aparat fotograficzny 8MP – nie wiem po co, jeszcze nie wykonałem żadnego zdjęcia tabletem – szybsze Wi-Fi oraz LTE. Dodali także Touch ID, więc spokojnie możemy odblokowywać tablet poprzez skanowanie linii papilarnych. Bardzo ładnie się prezentuje, możemy dodatkowo kupić w takich samych kolorach co iPhone czyli też jest złoty:) Mój iPad drugiej generacji, z niecierpliwością czeka na swojego zastępce, ponieważ z dnia na dzień dostaje mocnej zadyszki podczas zwykłych czynności, co mnie bardzo irytuje, jeśli mam czekać na otwarcie aplikacji, czego wcześniej nie było. Ceny zaczynają się od 2099 PLN za wersje Wi-Fi 16GB.

iPadAir2

Kolejnym produktem, jaki pokazali to iMac z wyświetlaczem 5K. Jestem ciekawy jak w rzeczywistości prezentuje się ten potwór. Rozdzielczość jaką wyświetla nam iMac 27 cali to 5120×2880 WOW. Można spokojnie obrabiać zdjęcia w pełnym powiększeniu, nie wspominając o filmach 4K gdzie widzimy jeszcze pasek narzędzi i pomocne materiały. Miałem cichą nadzieje, że cena tego urządzenia będzie zbliżona do obecnej ceny iMac’a niestety aby sprawić sobie takie urządzenie musimy wydać na podstawową wersje 10999 PLN, gdzie otrzymujemy 4-rdzeniowy procesor i5 3,5 GHz, 8 GB RAM, Fusion Drive 1TB, karta graficzna AMD Radeon R9 M290x z 2GB pamięci. Płacąc ponad 10 tys. złotych dostajemy tylko 8GB RAM hmm? Chyba już od samego początku firma postarza produkt, aby wymienić go jak najszybciej na coś nowego. Jestem ciekawy pierwszy testów i wrażeń. Komputer prezentuje się wyśmienicie jak większość produktów od Apple. Zawsze słyszałem, że w komputerach z jabłuszkiem nie liczą się cyferki tylko super napisany system, który działa sprawnie nawet na podzespołach stosunkowo słabszych niż w komputerze na PC.

imac5k

iMac z retiną zrobił na mnie ogromne wrażenie, natomiast ja czekałem na aktualizacje Mac’a mini. Ten produkt też otrzymał mały update, wygląd się nie zmienił tylko wymienili „bebechy”. Nie wiem dlaczego zamienili procesory 4-rdzeniowe na 2-rdzeniowe. Przez ten zabieg mogli mocno obniżyć cenę tego sprzętu. Podstawowa wersja jest już dostępna za 2199 PLN. Natomiast produkt który mnie osobiście interesował stał się jeszcze droższy niż przed aktualizacją. Pojawiły się w Mac’u mini nowe porty Thunderbolt 2, USB 3, HDMI. Niektórzy narzekają, że został wyrzucony port FireWire.  Prywatnie liczyłem na większe zmiany, taki komputer z parametrami iMac’a tylko bez monitora.

MacMini

Największym zaskoczeniem wczorajszej konferencji był jej koniec. Zobaczyliśmy kilka nowych produktów, natomiast każdy czekał na coś wyjątkowego, taką kropkę nad „i”. Produkty, które zobaczyłem na konferencji zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Odświeżony iPad, który posiada już gigantyczną moc przeliczeniową, która umożliwia szybką edycje zdjęć i filmów. Spokojnie będzie można zostawić laptopa w domu i zabierać na krótkie wypady sam tablet. iMac z wyświetlaczem 5K jest niesamowity, dla osób pracujących zawodowo z obróbką video i fotografią będą zachwyceni. Karty graficzne zainstalowane w tym iMac’u wypadają lepiej niż karty w Mac’u Pro. Profesjonaliści będą mieć nad czym myśleć szukając nowej maszyny do pracy. Mac mini stał się jeszcze bardziej przystępny przez obniżoną cenę. Jeśli ktoś szuka komputera stacjonarnego do przeglądania internetu i oglądania filmów to ten sprzęt jest rewelacyjnym wyborem, wydając 2200 PLN, dostajemy komputer na lata, który zajmuje niewiele miejsca na biurku.

Natomiast mój problem z wyborem komputera nie został rozwiązany. Dalej mam dylemat jaki sprzęt wybrać. iMac z retiną jest nieosiągalny cenowo, też jeszcze nie potrzebuje takiego sprzętu, choć super by się na nim pracowało przy zdjęciach i projektowaniu stron. Mac mini stał się bardziej dostępny ale dla zwykłego użytkownika, gdy zaczniemy konfigurować wersje mocniejszą wychodzi, że lepiej jest kupić starszą wersje i samemu zrobić update. Nie mogłem znaleźć informacji czy użytkownik w nowym Mac mini będzie mógł sam dołożyć pamięci RAM. Teraz pozostaje tylko poczekać na pierwsze testy wydajnościowe i podjąć decyzje jaki komputer będzie towarzyszył mi w pracy przez kolejne kilka lat.