Dziwna wojna…

Od 12 września w sieci cały czas czytamy artykuły, w których autorzy rozpisują się na temat nowego iPhone i głównego konkurenta tzn. Samsunga Galaxy SIII. Powstały dwa obozy, które walczą ze sobą i nie potrafią dojść do porozumienia. Nie rozumiem dlaczego? Przecież dwa urządzenia są naprawdę wypasionymi smartfonami, którym prawie nic nie brakuje. Niektóre komputery na rynku są słabsze niż dzisiejsze telefony.

Moim zdaniem te dwa urządzenia są skierowane do różnych odbiorców. Z własnych obserwacji mogę powiedzieć, że Samsunga wybierają osoby, którym  zależy aby cyferki w specyfikacji były z najwyższej półki. Nie wykorzystają nigdy tej mocy, a co najlepsze najprostsze czynności sprawiają im problem. Osobiście uważam, że Samsung jest rewelacyjnym smartphonem, który pod względem mocy nie ma sobie równych. Natomiast system operacyjny jeszcze nie do końca wykorzystuje te pokłady mocy.

Jeśli chodzi o iPhone jest to produkt dopracowany i perfekcyjnie synchronizuje się z ekosystemem Apple i nie tylko. Oczywiście ma dużo ograniczeń, które czasem bardzo irytują jak np. brak możliwość wgrania do telefonu danych jak na dysk zewnętrzny. W naszym kraju są jeszcze miejsca gdzie nie mamy dostępu do internetu, a zasięg operatora pozwala tylko na połączenia głosowe. Też porównując moc anteny w iPhonie, mogę powiedzieć że dużo słabiej łapie sieć niż Samsung czy Nokia.

Obiektywnie patrząc oba telefony posiadają wady i zalety. Każdy wybiera produkt, który bardziej mu pasuje. Dlatego nie wiem dlaczego nagle powstała wielka wojna między użytkownikami systemu Android i iOS. Patrząc na użytkowników tych dwóch systemów mogę powiedzieć, że wybierając iOS osoby są świadome co ten system potrafi, natomiast osoby które kupują urządzenie z Androidem, często nie wiedzą co to jest i z czym to się je. Wybierają smartphone, który jest w dobrej cenie i ładnie wygląda.