GTA: Vice City

Z okazji „Mikołajek” pojawiła się kolejna wersja GTA na platformy mobilne. Od rana można było ściągać GTA: Vice City na iOS oraz Androida. Kilka dni temu pojawiły się kolejne zrzuty z gry, które jeszcze bardziej podkręciły atmosferę.

Gdy tylko znalazłem chwilę czasu zainstalowałem na iPada GTA Vice City. Przy pierwszym uruchomieniu wróciły wspomnienia z czasów jak uruchamiało się za pierwszym razem tą grę na PC. Z wypiekami na policzkach podziwiało się intro i zdjęcia jakie towarzyszyły podczas ładowania stanu gry. Może to kwestia czasu, ale wydaje mi się, że grafika jest lepiej dopracowana niż na wersji „Pecetowej”. Klimat gry został wspaniale przeniesiony. Podczas jazdy po bulwarach miasta możemy rozkoszować radiem. Mamy do wyboru naprawdę duży wachlarz kanałów z muzyką, która królowała w latach jakich umieszczona jest gra.

Pojawiły się motocykle, jednak jazda nimi nie należy do najprostszych. Kilka razy zaliczyłem spotkanie 3 stopnia z innym pojazdem lub budynkiem. Nie udało mi się postawić dęba lub zahamować tak aby przejechać na przednim kole parę metrów za co pamiętam można było dostać dodatkową kasę.

Gra jest bardzo wciągająca. Siadając do niej miałem tylko zobaczyć jak działa itp. „Niestety” skończyło się na tym, że zrobiłem kilka misji;)

Wszystkim polecam tą grę, można zrobić sobie prezent na mikołaja lub święta i zainstalować na swoich urządzeniach.