iPad & Galaxy Tab 10.1

Czekając aż się pokaże nowy iPad, chciałem pozwolić sobie na przytoczenie pewnej sytuacji jaką zaobserwowałem ostatnio w sklepie.

Przeglądając oferty Miałem przyjemność obserwować jak ludzie reagują na te dwa tablety. Osoby przychodziły z zamiarem kupna tabletu Samsunga, mocno przygotowani teoretycznie do zakupy. Mogę śmiało powiedzieć czy „cyferki” ze specyfikacji sprzętu znali lepiej niż nie jeden ze sprzedawców. Dlatego podziwiał dzisiejszych sprzedawców, którzy ambitnie podchodzą do swojego zadania. Większość ludzi przychodzi z gigantyczną wiedzą o danym urządzeniu, chociaż bardzo często się zdarza, że te osoby posiadają tylko wiedzę nabytą poprzez czytanie komentarzy na różnych portalach. Gdzie wiadomo większość internautów nie ma pojęcia o czym pisze.
Na początku tego tygodnia pojawił się mężczyzna, który długo zastanawiał się nad Samsungiem Galaxy Tab 10.1. Znajomi polecali mu ten tablet. Kilka razy miał przyjemność pracować na nim. Jednak podczas omawiania zakupu został mu też pokazany iPad 2, gdy tylko dostał w swoje ręce urządzenie nie chciał go wypuścić. Podczas prezentacji sprzętu mężczyzna zbierał kilka razy szczękę z podłogi. Stwierdził, że iPad jest bardziej intuicyjny i dużo płynnie wszystko na nim działa. Oczywiście zauważył wady iPada natomiast nie przekreślały całkowicie tego urządzenia. Po krótkim namyśle zdecydował się jednak na iPada i dziękował konsultantowi, że pokazał mu ten tablet.


Cały czas potwierdza mi się, że to nie ilość rdzeni czy też ilość pamięci działają na potencjalnego klienta, a naprawdę genialnie zoptymalizowany system i prostota obsługi. Zwykłych klientów, którzy tylko wykorzystują tablet do konsumpcji treści stron internetowych i e-booków bardziej cieszy fakt, że po premierze nowego iPada spadnie cena poprzedniej wersji, która w zupełności wystarczy, a mogę stwierdzić, że i tak nie będzie w pełni wykorzystywana moc tego urządzenia.