Nokia N9

 

W dniu dzisiejszym miałem przyjemność sprawdzenia jak działa Nokia N9, która ma się pojawić już za parę dni u operatorów.
Pierwszy raz jak zobaczyłem ten telefon miałem wrażenie, że jest na niego założony kolorowy futerał. Co się później okazało, że tak wygląda jego obudowa. Należy przyznać, że Nokia postarała się tym razem i telefon naprawdę rewelacyjnie leży w dłoni. Nie jest za duży, ma zaokrąglone krawędzie idealnie wpasowuje się w dłoń. Obudowa jest wykonana poliwęglanu. Sprawia wrażenie bardzo solidnej. Telefon występuje w różnych kolorach, jest nawet różowy, który pewnie przypadnie do gustu płci pięknej.

fot. Nokia

 

Urządzenie pracuje na systemie operacyjnym MeeGo. Szczerze mówiąc miałem problem na samym początku miałem problem z obsługą tego telefonu. Nie mamy żadnego przycisku na przodzie smartfona. Po kilku próbach udało się opanować podstawową obsługę telefonu. Z ekranu blokady telefonu możemy bezpośrednio przejść do aplikacji, która nas interesuje. Oczywiście wszystko musimy sobie ustawić, do jakich aplikacji chcemy mieć dostęp. W systemie też jest centrum powiadomień, wygląda tak samo jak w Androidzie oraz iOS5. Wszystkie aplikacje działają w tle, przełączamy się między nimi poprzez przesunięcie ekranu w prawo, lewo. Muszę przyznać, że wszystko działa bardzo płynnie bez żadnych opóźnień. System MeeGo synchronizuje się z większością portali społecznościowych. Co jest bardzo wygodne cała książka adresowa, łączy się nam z kontaktami z Facebooka i automatycznie przypisuje zdjęcia i inne informacje o danej osobie. Pisząc wiadomość do znajomego możemy wybrać czy chcemy wysłać maila, sms bądź wiadomość na Fb.

fot. Nokia

Minusem tego systemu jest bardzo mała ilość aplikacji jakie możemy zainstalować. Kupując taki telefon chcemy mieć możliwość rozbudowania jego możliwości poprzez dogranie dodatkowego oprogramowania.

Ciąg dalszy o iOS 5

Kolejną nowością jest wprowadzenie zakładek w przeglądarce Safari, w końcu możemy sprawnie poruszać się po kilku stronach. Zakładki możemy układać w różnych kolejnościach. Zakładki są dostępne w iPadzie natomiast nie udało mi się znaleźć tej funkcji w moim 3GS.
Wprowadzili też do systemu klawiaturę z emotikonami. Pewnie bardzo często korzystacie z różnych minek podczas korespondencji przez komunikatory. Byłem zaskoczony ilością tych ikonek, które mogą upiększyć naszą wiadomość.
Podczas pracy na iPhonie 3GS zauważyłem po tygodniu, że niestety jest widoczne małe opóźnienie podczas obsługi telefonu. Bardzo mnie to irytuje zwłaszcza podczas gdy wchodzę do wiadomości i chcę szybko napisać SMSa, to po uruchomieniu Wiadomości dopiero po sekundzie lub dwóch klawiatura zaczyna reagować, czego wcześniej nie było. Tak samo po odczytaniu wiadomości cyferka, która informuje o ilości wiadomości też znika dopiero po dwóch sekundach. Pewnie to najwyższa pora aby pomyśleć o nowszej wersji iPhone’a.

iPhone 3GS z systemem iOS 5

Po kilku dniach użytkowania iPhona z nowym systemem mogę potwierdzić swoje wcześniejsze słowa odnośnie instalacji. Spokojnie każdy może wrzucić iOS 5 na swojego 3GSa. W pierwszych dniach pracy z nowym softem, zauważyłem szybsze zużycie bateri. Myślałem, że jest to spowodowane ciągłym sprawdzaniem nowych funkcji, wgrywaniem jakiś aplikacji, updatem programów które już były zainstalowane. Natomiast po tygodniu czasu gdy emocje opadły i wróciłem do normalnego użytkowania telefonu okazało się, ze telefon na jednym ładowanie wytrzymuje ok 27 godzin. Przy czym chciałbym zaznaczyć ze nie gram na telefonie, mam włączone synchronizacje z kilkoma kontami mailowymi, co jakiś czas sprawdzam twittera oraz facebooka. Dla jednych może to być minus jednak uważam ze jeśli telefon wytrzymuje cały dzień bez ładowania nie jest źle.

Bardzo przydatna funkcja jest uruchomienie aparatu od razu z zablokowanego ekranu. Także w końcu można robić zdjęcia fizycznym klawiszem( klawisz podgłaśniania służy do pstrykania fotek). Jeśli już jesteśmy przy zdjęciach to od razu wspomnę o strumieniu zdjęć. Co to jest? Jeśli zrobimy zdjęcie iPhonem bądź iPadem to automatycznie fotka znajduje się na wszystkich urządzeniach, które mamy synchronizowane w iCloud. Jedynym minusem bądź zaleta jest to ze ta synchronizacja odbywa się tylko poprzez WiFi. Należy uważać jakie zdjęcia się robi aby podczas gdy nasza żona bądź dziewczyna segreguje zdjęcia z wakacji nie wskoczyła zdjęcia z imprezy firmowej lub jakiegoś spotkania. Kolejnym minusem jaki zauważyłem to brak możliwości usunięcia jednego zdjęcia z w/w strumienia. Jeśli chcemy usunąć zdjęcie to tylko cały strumień, jest to niedopatrzenie programistów, pewnie w najbliższej aktualizacji będzie to poprawione.

20111020-123930.jpg

Kolejna funkcja jaka mi bardzo się podoba to system powiadomień. Od razu na ekranie widzimy kto do nas pisze SMS bądź maila, a także pojawiają się informacje z portali społecznościowych takich jak Fb, Twittera. Centrum powiadomień wyglada bardzo podobnie jak w Androidzie jednak według mnie sprawniej działa i jest bardzo elegancko wykonany. Programiści kopiując ten pomysł mogli już przenieść cała funkcjonalność tego centrum z androida, tzn. Szybkie uruchamianie WiFi, BT, itp.


Nastepnym udogodnieniem jest synchronizacja urządzeń z komputerem poprzez WiFi, lub jeśli chcemy to do „chmury”. Jest to naprawdę wygodne nie musimy za każdym razem szukać kabla aby podłączyć iPhona bądź iPada tylko gdy urządzenie wykryje, że komputer jest włączony dokona sam archiwizacji. Oprócz tego możemy synchronizować sobie kontakty i kalendarz z usługa iCloud która jest w końcu darmowa. Szczerze mówiąc całość tej funkcjonalności mieliśmy w Gmailu. Teraz nawet usługa iCloud gryzie się z Gmailem i jeśli mamy włączoną synchronizacje z Gmailem to iCloud nie chce pobrać kontaktów i kalendarza.


20111020-012022.jpg

Na tym zakończe dzisiejszy wpis. Jutro postaram się opisać resztę zmian, które zostały wprowadzone.

Pierwsze wrażenia po zainstalowaniu iOS 5

W dniu premiery nowego systemu na iPhona i iPada niestety byłem w pracy i tylko od czasu do czasu mogłem przeczytać na twitterze co się dzieje i jakie są reakcje ludzi po instalacji nowego iOS.

Rano podłączyłem pod komputer iPada aby pobrać nowy system w przeciągu paru minut miałem na dysku już cały plik. Aktualizacja zajmowała ponad 700 MB. Instalacja całości przebiegła naprawdę sprawnie. Po kilkunastu minutach iPad był gotowy do pracy. Przy pierwszych uruchomieniu prosi o skonfigurowanie nowych usług, które są dostępne w iCloud.

Podczas pracy na iPadzie nie widzę różnicy w szybkości działania, miedzy starym systemem a nowym.
Po udanej aktualizacji systemu na iPadzie stwierdziłem, że czas na iPhona 3GS. W przypadku iPhona bardzo się obawiałem jak ten kilkuletni telefon poradzi sobie z nowym systemem. Aktualizacja ściągnęła się bardzo szybko, zajmowałem,niej niż do iPada coś ponad 600MB. Wygranie nowego softu trwało dłużej niż w iPadzie. Podczas pierwszego uruchomienia telefon sam się aktywował poprzez wifi, czyli nie jest już nam potrzebny komputer po zakupie telefonu aby go aktywować.

iPhone działa rewelacyjnie na nowym systemie, jeśli ktoś się zastanawia czy robić aktualiżacje niech dłużej nie myśli tylko robi update.

W następnym wpisie postaram się wymienić najważniejsze rzeczy, które zostały zmienione i z których rzeczywiście korzystam na codzień.

Pierwszy wpis na blogu

Witam,

Chciałbym powitać wszystkich, którzy śledzą moją stronę o fotografii i nowych technologiach.
W zakładce Blog, będę zamieszczał, zdjęcia które nie będą pasować do żadnej kategorii 😉 oraz testy urządzeń.